Kto powiedział, że na schodach można tylko się zmęczyć?
Podczas ferii nasze szkolne schody przeszły małą… rewolucję edukacyjną. Teraz każdy krok to krok ku wiedzy, bezpieczeństwu i lepszemu humorowi!
Dla umysłu – wchodzisz na piętro i nagle przypominasz sobie wzór na objętość sześcianu. Nigdy nie wiesz, kiedy w życiu przyda się ta wiedza, ale teraz na pewno go nie zapomnisz. Matematyka weszła nam dosłownie pod nogi!
Dla bezpieczeństwa – po drodze możesz też powtórzyć zasady udzielania pierwszej pomocy. Spokojnie, to nie kartkówka – ale taka wiedza naprawdę może uratować komuś życie. A numer 112 sam wchodzi do głowy, zanim wejdziesz na półpiętro.
Dla serducha – na dokładkę dostajesz motywacyjnego kopa:
„Dasz radę”, „Uśmiechnij się”, „Nie jesteś sam/a”.
Czyli nawet jeśli wejście na piętro boli, to przynajmniej boli w pozytywnej atmosferze
Efekt uboczny?
Uczniowie będą patrzeć pod nogi częściej niż w telefony. Nauczyciele powtarzają wzory między lekcjami. A wszyscy razem wchodzimy wyżej – dosłownie i w przenośni.